… Trzecia Rocznica

… czas biegnie szybko i nieubłaganie … Trzecia Rocznica odejścia Naszej Córeczki
… gdy zamykam oczy, pamiętam jak wczoraj (w takich momentach czas się zatrzymuje)

Agusia

… kiedyś szczęśliwi – dziś, tylko tutaj – wśród nas nieobecni,
… i w dniach takich, serce pełne bólu, łez i tęsknoty,
… i tylko wiązanka Twych ulubionych kwiatów, rzucona dla Ciebie w fale Atlantyku,
… i ta melodia POŻEGNANIE związana już z Nami na Zawsze,
… i nowa, od Sławka “Peppera” PODRÓŻ .

in memory

Maggie’s European Bakery & Cafe

Pomiędzy Saint Augustine i Daytona Beach (prawie dokładnie pośrodku), jadąc słynną widokową, nadatlantycką drogą A1A w miejscowości Flagler Beach, niesposób minąć niezauważenie (wprawdzie wyglądający dość niepozornie ale wyróżniający się w otoczeniu), budynek o jasno wrzosowym kolorze z powiewającymi dookoła flagami wielu europejskich krajów (wśród nich również flagą polską), … to “Maggie’s European Bakery & Cafe“.

Z wszystkich okien sali jadalnej rozciąga się w całej swej okazałości panorama Atlantyku, …

… a wspaniałą europejską atmosferę, tworzą umieszczone tutaj, zgromadzone przez właścicieli pamiątki …

Maggie urodzona w Niemczech z ojca Słowaka i jej mąż Andy urodzony we Francji z ojca Polaka (ojciec Andy’iego urodził się w Poznaniu, a więc i w miejscu, w którym i ja się urodziłem) stworzyli coś wyjątkowego, nie tylko wystrojem wnętrza i panującą tutaj atmosferą, ale przede wszystkim, serwowanymi tutaj prawdziwie europejskimi potrawami, przygotowywanymi ze świeżych produktów.
Nigdzie w tej części wschodniego wybrzeża, nie znajdziecie tak wspaniałych europejskich naleśników (zwanych tutajcrepes“) z nadzieniami o różnych, nie tylko owocowych smakach, także faszerowanych warzywami. Miejsce to słynie także z francuskich omletów oraz włoskiej “frittata” … również bardzo znane jest z domowych wypieków Maggie i … najwspanialszych jakie jadłem “croissant” (rogaliki z francuskiego ciasta), które są mistrzostwem same w sobie.
Choć pracuję tutaj jako Szef Kuchni od niedawna – sam nie wiem jakim cudem się tutaj znalazłem, (ale to zapewne słodka tajemnica Maggie i Andy’iego) – …


Maggie
(zawsze tryskająca energią)

… – dorzuciłem do znanego stałym bywalcom Menu, popularne u nas placki ziemniaczane (czyli po poznańsku “plendze”) podawane z sosami mięsnymi i warzywami, … ma to również swoje uzasadnienie w tym, że prawdziwego placka ziemniaczanego nie uświadczysz tutaj w promieniu stu mil (przynajmniej sam nic o tym nie wiem). Moją kuchenną załogę tworzy jeszcze, młodziutka Susan i kucharz Adam.


Adam and Susan

Salę jadalną obsługują zawsze uśmiechnięte i pełne humoru, Diane i Christine


Diane, Andy and Christine

Wszystkich wędrujących w tej części Wschodniego Wybrzeża, a w szczególności drogą A1A, spragnionych prawdziwego europejskiego śniadania lub lekkiego “lunch’u”, zapraszam do odwiedzenia tego miejsca. Radzę jednak nie przyjeżdżać zbyt późno. Otwarte od wczesnych godzin rannych (7:30), tylko do 2-giej po południu. Jeżeli natomiast zapragniecie kolacji, raz w miesiącu podajemy kolację jednej z europejskich kuchni narodowych (francuskiej, niemieckiej, włoskiej, greckiej, itd) … niebawem będzie również kolacja polska, a ostatnio podawaliśmy niemiecką.
Aby narobić Wam apetytu jakie to podano specjały, “rzućcie okiem” na poniższe Menu.

German Night

 

Appetizer

Baltic Herring “Grenze Stil” (Border Style)

… an active principle of this dish “matjes herring”, given in oil with thin onion rings, according to the old prescription from coasts of the Baltic Sea.

Schweinefleisch Gelee (Pork Jelly)

… pork cooked until it’s tender in spices (with the part of pork hocks), with reduced stock of cooking, creating the natural jelly.

 

Bread

Bavarian Dark Pumpernickel

Roll stuffed with the sauerkraut and mushrooms

… of course everyone know, the sauerkraut cooked with mushrooms… we are passing it here as stuffing in the hot roll.

 

Soup

Steinpilz Suppe (Porcini Mushrooms Soup)

… offered today soup, should be also familiar to you. Forest mushrooms collected at an autumn time, with the addition of vegetables and cream, are creating this nourishing dish.

 

Salad

Green Bean and Potato Salad with Ale Dressing

… popular and available about every season traditional German potato salad with the addition of green bean and baked smoked bacon with the creamy ale sauce.

 

Entrée

Rindfleisch Roulade (Beef Roulade)

… this many how many regions, this many recipes for the beef meat roll. We are serving today less well-known (but very tasty) the crumbly meat roll in which apart from the beef you will find, the excellent ham, smoked bacon and attention … instead of the traditional gherkin, marinated mushroom.
On the side of this dish you will also find, steamed cauliflower with the butter sauce,

and

Potato Pancakes with dill cream

… the description will convey none, of the brittleness, the smell and the tastiness of traditional potato cakes with the green onion.

 

Desert

Traditional German Apple-Walnut Strudel

or

Bavarian Apple Cheese Cake.

 

 

  Jak zwykle smakowicie Was pozdrawiam.

 

Atchafalaya – lasy na wodzie

… bardzo lubię pikantną kuchnię Cajun, kiedy więc w drodze powrotnej z Texas’u przejeżdżałem przez Luizjanę, znalazłem trochę czasu aby zajrzeć “tu i ówdzie”.

Zabieram Was więc w podróż … na największe bagna w USA, do Luiziany, pomiędzy Lafayette a Baton Rouge – Atachfalaya Basin. 

W języku Indian z plemienia Choctaw, “hacha” to rzeka a “falaia” to długi.

Atchafalaya nazwana tak na podstawie indiańskiego języka, to pozostałości dawnej delty rzeki Mississippi, a obecne tereny bagienne, które zaczęły się tworzyć około 10 tys. lat temu.  Obecnie jest to najwieksze bagnisko w Stanach Zjednoczonych, rozciąga się od Północy na Południe na przestrzeni ponad 240 km i ze Wschodu na Zachód na 32 km, o powierzchni prawie 2500 km/2 .
Opowie Wam o tym rejonie, wystrojony w piękną jesienną szubę Kolega, zapoznany w Butte LaRose.

Niedaleko za miejscowością Lafayette jadąc na wschód autostradą nr 10 (przecinającą całe Stany Zjednoczone od wschodniego do zachodniego wybrzeża) docieramy do siódmej na świecie pod względem długości przeprawy mostowej – prawie 30 km czteropasmowej jezdni o szerokości ponad 100 metrów.

Z obu stron drogi rozciąga się wspaniały widok na bagno, …

… poprzecinane, licznymi głebszymi kanałami.

Bagno zamieszkują potomkowie Acadiens – siedemnastowiecznych francuskich osadników, przybyłych tu z Kanady i północnych rejonów Stanów Zjednoczonych.
Tereny te są niezmiernie bogate zarówno w zwierzynę leśną – czarne niedźwiedzie, pantery, rysie, lisy, nutrie, norki, piżmaki szopy a także ponad 250 gatunków ptaków z takimi rzadkościami jak orły amerykańskie, sokoły wędrowne, dzięcioły i ogromne ilości ptaków śpiewających.
Znajdziecie tutaj również 65 gatunków płazów i gadów na czele z aligatorami i ogromne ilości (ponad 100 gatunków) ryb, a wśród nich takie okazy

Życie na bagnach do łatwych nie należy, mieszkańcy tych terenów głównie zajmują się rybołóstwem.
Atchafalaya słynie z ogromnej ilości wyławianych tutaj raków (ponad 10 tys. ton rocznie) i to główne zajęcie tubylców, wraz z obsługą turystyki łowieckiej i wędkarskiej.

Na kuchennym stole i w kuchennej szafie.
Kuchnia Cajun (jak już pisałem na wstępie), to jedna z moich ulubionych. W starych domach potomków dawnych osadników, spotkać można proste wyposażenie kuchni …

… i szafy kuchenne, wypełnione współczesnymi jednak specjałami regionu.

Doskonałe, są słynne regionalne, pikantne, paprykowe sosy, ale region ten słynie także między innymi z kiełbasy “Andouille” której główne składniki to wieprzowina, papryka, cebula i wino.
Zrobię ją napewno niebawem (o czym nie omieszkam poinformować), połączona z rakami i grzybami tworzy smakowitą potrawę.

… narazie jednak, proszę zadowolcie się jedną z moich starszych receptur, a mianowicie: “BBQ Wild Boar Chops – Louisiana Style” – dzika można zastąpić wieprzowiną.

Oczywiście nie brakuje tutaj regionalnej muzyki. Jednym z ulubionych instrumentów jest harmonia …

… i można tutaj usłyszeć prawdziwe koncerty, wykonywane przy pomocy tylko tego instrumentu.

Wyjeżdżamy już z Wielkiego Bagna …

… zbliżając się do Baton Rouge, …

… pojawia się przed nami następny most … Do zobaczenia ponownie.

Wesele … polsko-amerykańskie na Florydzie.

Wesele amerykańskie i wesele polskie dzieli dość spora różnica.
W wersji amerykańskiej, wszystko jest dokładnie zaplanowane, czas i szczegóły dopracowane i nie uświadczysz tutaj żadnej spontaniczności. Po uroczystości zaślubin, lampka szampana, później obiado-kolacja, trochę tańca i zabawy, tort weselny … i około godziny 10 wieczorem, wszyscy goście opuszczają miejsce zabawy (oczywiście zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale zbyt często nie występują).
Nasze polskie, tradycyjne wesela (szczególnie wiejskie) to zupełnie inny obraz, który wszyscy znamy doskonale.

Wesele o którym piszę, to jednak ani tradycyjne polskie, ani amerykańskie.
Urodzeni w Polsce, Państwo Młodzi mieszkający od lat na Florydzie, swoje zaślubiny postanowili uczcić w sposób szczególny, a mianowicie weselem w mieszanym stylu, … ich goście to prawie jedna trzecia amerykanów, Polacy zamieszkujący tutaj na stałe, no i oczywiście Goście prosto z Polski.
Polskie elementy to głównie polski zespół muzyczny (sprowadzony specjalnie na tą okazję z Nowego Jorku), część potraw typowo polskich, (które z przyjemnością dla Państwa Młodych i ich gości przygotowałem) oraz oczywiście czas trwania zabawy.

Dzień wcześniej przygotowano salę, … udekorowano stoły, ustawiono zastawę i każde miejsce (jak jest tutaj w zwyczaju) oznaczono imieniem gościa.

Na każdym stole znajdowała się również, informacja z programem całej imprezy oraz Menu.

Uroczystość zaślubin odbyła się w miejscowym kościele, później Młodzi pojechali do oficjalnych ślubnych fotografii no i wreszcie przybyli na salę, gdzie zgodnie z starodawnym polskim zwyczajem, zostali przywitani przez Rodziców, chlebem i solą.

Wszyscy zasiedli do stołów i podano pierwsze danie … chłodnik litewski (gdzie tradycyjne raki zostały zastąpione popularnymi na Florydzie krewetkami) i lekki zimny bufet składający się w głównej mierze z “owoców morza”.

Kiedy się wszyscy posilili, ruszyli w tany. Polski zespół muzyczny, wspaniale zabawiał gości nie tylko muzyką …

… jego lider świetnie prowadził zabawy i konkursy, nie dając wytchnienia gościom.
Zabawa trwała do późnej nocy.

Ponieważ jest to głównie “Blog Kulinarny”, więc słów kilka “od strony kuchni”.
Państwo Młodzi ustalili Menu, długo przed uroczystością weselną, miałem więc sporo czasu aby wszystko dla nich przygotować. Zgodnie z ich życzeniem przygotowałem:

od 15:00Otwarcie
Chłodnik litewski a’la Teresa (z krewetkami)
Zimny bufet:
– krewetki w pomidorach a’la Chef Paul,
– sałatka homarowa,
– krabowe ciasteczka w pieczarkach,
– jajka faszerowane – korniszonowe, kaparowo-cebulkowe, oliwkowe, pieczarkowe,
– cukinia Favita,
– pieczywo (bruschetta i czosnkowe).
Dla Młodej Pary – tort z owoców morza a’la Chef Paul – (homar, kałamarnice w wędzonym boczku, krewetki, raczki, łosoś wędzony na zimno, z sosem z niebieskiego sera).
 

od 17:00Obiad
Barszcz czerwony – w kubeczkach.
Kurki kornwalijskie – z farszem Persillade, na modrej kapuście z jabłkiem.
Zapiekany ryż biały w słodkiej papryce zielonej.
Schab pieczony a’la Chef Paul – (peklowany, parzony z dodatkiem jałowca i czosnku) zapiekany, na kwaszonej kapuście z wędzonym boczkiem i suszonymi prawdziwkami.
Ziemniaki pieczone na grillu (dwukrotnie – z masłem,śmietaną, mieloną fasolą i serem cheddar)
Sałatka owocowa (arbuzy, melony żółty i zielony, ananasy, pomarańcze, grepefruty, gruszki, truskawki, maliny, jagody i kiwi) – sos Chef Paul (granatowo – figowy, na bazie miodu wielokwiatowego i jamajskiego rumu)

od 18:00Wypieki cukiernicze – bufet (we własnym zakresie)

od 20:00Wczesna zimna kolacja
Zimny bufet:
– szparagi w szynce,
– roladki drobiowe faszerowane suszonym pomidorem,
– poledwica pieczona, faszerowana suszoną śliwką z konfiturą z czerwonej cebuli,
– szynka prasowana, w galarecie z karczochami,
– boczek rolowany, marynowany w czerwonym winie, faszerowany a’la Chef Paul,
 

od 22:00Późna kolacja na gorąco
Kiełbasa weselna  z sosami: musztardowym, chrzanowym, pikantnym pomidorowym sosem BBQ i pikantną salsą, … oczywiście, nie mogło zabraknąć tradycyjnej polskiej kiełbasy, którą odpowiednio wcześniej przygotowałem.
 
Grillowane Jalapeno – faszerowane serkiem kremowym ze szczpiorkiem.
Pieczywo (bruschetta i czosnkowe).

od 14:00 do zakończenia – dostępne zimne napoje (woda mineralna, soki owocowe), kawa oraz herbata.
od 23:00 do zakończenia – dostępny bufet samoobsługowy, wraz z napojami zimnymi, kawą i herbatą.

Kuchnia na wesoło, …
… jak zwykle na takich imprezach nie brakuje elementów humorystycznych.
Zabawa weselna odbywała się w wynajętym do tego celu klubie kubańsko-amerykańskim, wraz z obsługą porządkową (która kręciła się po terenie).
Ponieważ lubię od czasu do czasu zrobić sobie przerwę na papieroska, (lub cygarko) wyszedłem na tył budynku. Dyskutowało ze sobą dwóch Polaków. Nie odzywałem się, zapaliłem cygarko, … w pewnym momencie słyszę: “zobacz jaki ten kubański kucharz biały“, odpowiedziałem: “i do tego mówi po polsku” … dopiero wtedy zauważyli na mojej kucharskiej kurtce polską flagę i było trochę śmiechu.
W korytarzu klubu dopada mnie czarnoskóry gość i krzyczy już z daleka “gdzie mogę kupić polską książkę kucharską ? … takiego jedzenia i takiej zabawy jeszcze nie widziałem“.
Mniej było mnie do śmiechu, kiedy na 15 minut przed wydawaniem obiadu zauważyłem, że nie działa jeden z piekarników. Na szczęście dyżurujący szef konserwatorów był na miejscu i błyskawicznie naprawili uszkodzony palnik. W podzięce za sprawną akcję dostali po dużej “lufie” zmrożonej polskiej, wraz z kawałkiem rolady z boczku … praktycznie od tego momentu Arnoldo (kubański emigrant, przedstawiający się z uśmiechem, jako kuzyn Fidela), kuchni prawie nie opuszczał, wyręczając mnie w bieżącym sprzątaniu.

Pozdrawiam serdecznie i smacznie, a Państwu Młodym i ich Gościom raz jeszcze dziekuję.

Netbird.pl

Na polskiej “scenie internetowej” pojawił się niedawno nowy wszechstronny serwis

Autorzy portalu piszą o sobie, między innymi:
“Chcemy dać Polakom do dyspozycji medium nowoczesne, wszechstronne, ciekawe, wyróżniające się wysokim poziomem prezentowanych informacji. …”
Ich misja to:
“… Pragniemy by określenie Twój Nowy Portal, nie było jedynie sloganem dobrze prezentującym się na reklamowych ulotkach, lecz by trafnie oddawało rzeczywistość. …”
“… Pragniemy być rzecznikami dobrego smaku i wzorem poszanowania inteligencji czytelnika. …”
“… Jako że wyrażamy sprzeciw wobec zamykania się w getcie najpopularniejszych tematów, które zdominowały większość wielkich portali internetowych, w naszej ofercie odnaleźć można serwisy poświęcone zapomnianym przez inne media tematom, takie jak „Życie na wsi”, „Cuda Polski” czy „Higiena psychiczna”. …”
” … Chcemy zerwać z głęboko zakorzenionym w środowisku mediów przekonaniem, że praca dziennikarska polega jedynie na biernym przetwarzaniu i prezentowaniu informacji. …”
“… Chcemy być medium, na łamach którego głos będzie mógł zabrać każdy. …”

… no i Zaproszenie:
Zachęcamy do odwiedzania naszych stron, inicjowania dyskusji, współpracy z naszymi serwisami, a także przysyłania swoich opinii na temat portalu na adres
mojnowyportal@netbird.pl.

Również ze swej strony zapraszam i zachęcam do odwiedzenia tego nowego portalu. Sądzę, że odwiedzać go będą w sporej liczbie, również Polacy zamieszkali poza Krajem, szczególnie ci, dla których sprawy polskie są w dalszym ciągu ważne i żywe.
Mniemam, że zamierzenia Zespołu Redakcyjnego i Założycieli Portalu, mają wielkie szanse spełnienia się, … czego, z serca całego im życzę.

 Od kilku miesięcy, koresponduję z Panią Redaktor Gabryielą Kózka, wstępna współpraca została przez nas nawiązana i chciałbym aby się rozwijała. Wiele idei i poglądów (choć oczywiście nie wszystkie) mamy z Redakcją Portalu wspólnych, … być może, zainteresują one również Czytelników “sieciowego Ptaszka“.

Redakcję pozdrawiam niezmiernie serdecznie, życząc Im sukcesów, a Was Kochani raz jeszcze zapraszam na strony www.netbird.pl

hammerhead shark

Przy codziennej porannej kawce na tarasie, Ternia zapragnęła …
… poleżeć na nadmorskim piasku. Daleko nie jest, dystans dla pieszego w pół godziny szarpkim krokiem, ale ponieważ kobieca natura, przewrotną jest pomyślałem, iż być może, mam wywrotkę piachu z plaży przywieźć i wysypać w ogrodzie. Obawę tą mogę tym uzasadnić, że w ostatnim czasie dostałem dwa “zadania bojowe” – wykonać wiszące nocne stoliczki wg pomysłu mojej Szanownej Małżonki, zadanie nr dwa (na trochę później), poszerzyć trochę taras i wyprowadzić się na poszerzoną przestrzeń z grillem, wędzarnią i moimi kuchennymi rupieciami. Powód prozaiczny – więcej niż 6 osób ledwie się mieści przy tarasowym stole.

Na szczęście, tym jednak razem, chciała tylko poleżeć na plaży, sam piasek na ogrodzie by nie wystarczył, musiałbym przytaszczyć Atlantyk pod dom, wraz z efektami dźwiękowymi.
Na rybkach dawno nie byłem, więc przystałem z ochotą na ten pomysł. O 8 rano wrzuciłem na moją półciężarówkę, wędkę, skrzynkę wędkarską, leżaczki, termos z piwkiem i pojechaliśmy.
Ponieważ w południe słoneczko za bardzo przypieka, pojechaliśmy tak wcześnie z postanowieniem powrotu około południa.

Rozbiłem wędkarskie obozowisko, rozłożyłem leżaczki, wysmarowałem małżkę na pleckach jakimś pachnącym olejkiem, (z nierozpoznawalnym dla mego powonienia zapachem), nadziałęm krewetki i małą rybkę na haczyki, zamocowałem wędkę, otworzyłęm sobie zimne piweczko, rozpłaszczyłem dupsko na swoim krzesełku, wziąłem w garść książkę i … jednym okiem czytałem, drugim okiem spoglądałem na wędkę, jednym uchem wsłuchiwałem się we wspaniały poranny szum Atlantyku, drugim uchem słuchałem pytań żonki, dotyczących krzyżówkowych haseł, … byłem więc całym swym “jestestwem” zajęty.

Palm Coast, Florida

Nic nie brało, siedziałem więc trochę smętnie, łaziłem po brzegu przyglądałem się biegającym krabom, czytanie nie szło mi specjalnie … nuda.

Po dwóch godzinach wreszcie gwałtowne szarpnięcie wędki. Zaciąłem i ciągnę. Wędzisko się wygina, ryba ucieka to na prawo, to na lewo, ale nieuchronnie coraz bliżej brzegu. Po kilku minutach, na płytszej już wodzie widzę … znajomą płetwę. No by to osrało. Shark Hammerhead. Nie dość, że nie jadalny to jeszcze kurduplasty. Wyciągnąłem stwora na brzeg.

Palm Coast, Florida, Hammerhead Shark

… fajnie ma oczka umiejscowione, po obu stronach swojej spłaszczonej glacy, … coś tak jabyśmy mieli oczy w miejscach uszu.

Palm Coast, Florida, Hammerhead Shark

… wypuściłem gadzinę na powrót do wody.

Palm Coast, Florida, Hammerhead Shark

Podpłynął jeszcze do brzegu, tak jakby chciał mnie podziękować, pomachał ogonkiem, ale … o jakiekolwiek życzenie do spełnienia skubany nie zapytał.

Palm Coast, Florida  

… dla niektórych wędkarzy liczy się sama przyjemność wędkowania, dla mnie liczy się również, czegoś jadalnego złowienie.
Ehhh, … na obiad zrobiłem wołowinkę.

Pozdróweczka.