Jesienią … czasu wolnego niewiele ?

Jesień … przylazła wreszcie, wraz ze swymi kolorami i …

… wspaniałą łagodną temperaturą. W dzień +25*C, noce i poranki chłodniejsze, tylko około +18*C. Mam nadzieję, że w tym roku zima będzie łagodniejsza i oszczędzi moje Bananowce a także malutkie Avocado i Papaję.

Czasu jakoś ostatnio nie staje, nowe miejsce pracy, kurs i egzamin certyfikacyjny (niestety ważny tylko przez pięć lat), no i kulinarnych eksperymentów w domowej kuchni i ogrodzie mniej trochę …
… co nie znaczy, że nic nie robię.
Zostało niedawno przy ostatniej produkcji domowej kiełbaski, trochę skórek wieprzowych i kiełbasianego wsadu, więc popełniłem coś zbliżonego do włoskiego Zampone

Dni temu kilka, ma personalna małżonka, zapragnęła “klopsa”, … w zamrażarce znalazłem: górną zrazówkę i kawałek karkówki, a w lodówce zielenił się świeży szpinak … no i powstał Klops ze szpinakiem

 Dla siebie również coś znalazłem, … prócz zapomnianej leżącej gdzieś w kącie kiełbaski z przed górą trzech miesięcy, tak suchej (aczkolwiek wspaniale pachnącej) i nadającej się jako przekąska do dobrego piwa, że … musiałem specjalnie nóż naostrzyć,

… otóż w całkiem dolnej szufladzie lodówki, gdzie przechowuje się mięsiwo, leżały sobie z nieśmiałością pewną, świeżutkie polędwiczki wieprzowe, natychmiast przezemnie stamtąd wydobyte.
Na żadne “medaliony” nie miałem ochoty, … polędwiczki zostały zapeklowane, z przeznaczeniem na Polędwiczki wędzone z pieprzem

Tak patrzyłem z ogródka, na startujący w swą ostatnią misję Atlantis i … żal mnie się zrobiło chłopaków, że przez wiele dni o tak marnym żarciu będą musieli wytrzymać …

… że o dobrym piwku (które dostałem chyba w nagrodę za “klopsa”) nie wspomnę (pasuje jak w sam raz, do suchej kiełbaski i polędwiczek)


“na zdrowie” 🙂

jak zwykle smakowicie Wszystkich pozdrawiam

ps – już zacząłem “zabawę z indykami” (wszakże Święto Dziękczynienia tuż za progiem) … również na tradycyjnej kolacji domowej będę miał trochę Gości … czasu wolnego więc jednak niewiele … żeby jeść mógł ktoś, …